Link 01.04.2005 :: 21:21 0
Nie.
Jeszcze
Link 06.04.2005 :: 10:26 4
Od kiedy umarł Papa dostaję przez GG różne różniaste łańcuszki (zwał jak zwał, dla mnie jest to łańcuszek i tyle) na ten temat.
Dzisiaj dostałam łańcuszek, który śmiało można zatytuować "To śmieszne, że zwiesz się chrześcijaninem, jeśli...".
Dla mnie śmieszne jest to, że dopiero śmierć tak kochanego człowieka, autorytetu, uświadomiła co niektórych ludzi, że są zapalonymi chrześcijanami, osobami mocno wierzącymi, postępującymi zgodnie z zasadami życia chrześcijańskiego (czytający Pismo Święte, postępujący wg przykazań itd.).
Pytanie: Co dalej? Ilu z nich przy temu zostanie a ilu się zwyczajnie odechce?
Ja nie jestm jakimś super wzorem, nie jestem wzorem, jestem zwykłym szaraczkiem, swoje uczucia noszę w sercu, często się potykam o własne błędy, ale, kurczę no, wkurzają mnie te łańcuszki!
Link 18.04.2005 :: 22:17 2
Jeszcze trochę a wypadnę z orbity...
Zbyt zmęczona, zbyt leniwa, zbyt rozgadana, zbyt milcząca...
O wiele za dużo, o wiele za mało i nic na w sam raz.
Jeszcze trochę a wszystko ze mnie wyjdzie - z hukiem.
Link 29.04.2005 :: 12:01 8
100...
a ono ma 5 tygodni.
Mama z siostrą piszczały z radości.
Teściowie nie, ale zaczęli się przezywać (cieszyli się po swojemu z uśmiechami na twarzy).
Wczoraj widziałam ono - małą szaro-czarną kuleczkę.
Mąż był później dumny, że ono widział.
Miło, doprawdy miło.